ul. Słomińskiego 1 Warszawa tel. 607 904 191 open PN-PT 11-18 sob 10-14
  • Strona główna
  • Nowości
  • Promocje
  • Regulamin
  • Płatności i dostawa
  • O nas
  • Kontakt
    

Bez względu na to czy jesteś nastoletnim fanem perkusji czy dorosłym spełniającym swoje marzenie z dzieciństwa, aby stać się perkusistą z prawdziwego zdarzenia musisz nauczyć się grać na tym niezwykłym instrumencie. Sposobów jest wiele, a droga nie jest prosta.W niniejszym artykule znajdziesz plusy i minusy najbardziej popularnych ścieżek rozwoju perkusisty, wszystko z myślą o tych, którzy zastanawiają się w jaki sposób nauczyć się grać na perkusji !

   

 Cytując klasykę polskiego kina ”Na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy”.  Ale od czego zacząć? Wszystko zależy od tego, na ile poważnie podchodzimy do instrumentu. Niektórzy z nas potrzebują przysłowiowego „bata”  i wówczas najlepszym wyborem jest rozpoczęcie nauki w szkole muzycznej. Inni są na tyle zdyscyplinowani i ukierunkowani muzycznie, że mogą nauczyć się grać samemu. Każda z tych metod ma swoje zalety i wady.


Z książki się tego nie nauczysz

       Bywają odstępstwa od tej reguły bo np. Jojo Mayer jest samoukiem, a powszechnie uznaje się go za mistrza techniki.  Jest to niestety wyjątek potwierdzający regułę. W większości przypadków nie przynosi to efektów i prowadzi do szybkiego porzucenia instrumentu.  Chodzi oczywiście o początki, bo na wyższym poziomie zaawansowania, ćwiczenie rytmów z książki jak najbardziej ma sens. Z własnego doświadczenia wiem, że granie wyłącznie rytmów z ulubionych nagrań nie przynosi dużych efektów.

      Lista dostępnych materiałów jest ogromna. Najbardziej popularną publikacją jest „Stick Control” (George Lawrance Stone). Przez wielu profesjonalnych perkusistów uważana jest za biblię perkusyjną. Wymaga jednak odpowiedniego podejścia, a dokładniej - rozumienia mechanizmów grania na perkusji.  Jak przy każdym ćwiczeniu, najważniejsze, żeby grać luźno!! Wielu młodych perkusistów zaczyna wprawki od najszybszego tempa. Nie daje to żadnych efektów, a dodatkowo naraża na kontuzje. Dlatego apeluję - grajmy więcej w wolnych tempach ;-)


Szkoła muzyczna

               Jest to najbardziej oczywisty wybór na początku przygody z instrumentem. Regularne lekcje i egzaminy na koniec semestru wymuszają w miarę regularne ćwiczenie. Rozszerza się również nasze „słownictwo muzyczne”, bo wymagana jest umiejętność zagrania przynajmniej podstawowych rytmów z różnych gatunków muzycznych. Znany basista powiedział kiedyś „Prawdziwego muzyka, szkoła muzyczna nie zniszczy”. Zrozumiałem znaczenie tych słów dopiero po zakończeniu edukacji, gdy zacząłem grać w zespole. Oczywiście nie można generalizować, ale wielu muzyków się na pewno ze mną zgodzi. Wychodząc ze szkoły muzycznej mamy szerszą wiedzę od większości muzyków-amatorów. Problem w tym, że jest to wiedza teoretyczna. Na pierwszych próbach z żywymi muzykami okazuje się, że próbujemy grać wyuczone rytmy i przejścia, które niekoniecznie pasują. Tego typu myślenie sprawdza się na egzaminie, ale nie w trakcie improwizacji.


Lekcje przez Skype

               Jest to najnowsza metoda z wymienionych, która rozwija się w niesamowitym tempie. Nawet topowi perkusiści zaczęli ich udzielać. Jest to jednak propozycja dla nieco bardziej zaawansowanych perkusistów. Wymaga ona podstawowych umiejętności, takich jak poprawne trzymanie pałek, dobra pozycja za zestawem nie mówiąc o umiejętności obsługi komputera;-) Polecam tę metodę perkusistom, którzy potrzebują ukierunkowania. Można wówczas zapytać o dobre ćwiczenia na koordynację, techniki gry na podwójnej stopie, nowe rytmy itd.


Lekcje na Youtube

               To również dość nowa metoda nauki. Ilość materiałów dostępnych w sieci jest niemalże nieskończona.  Zdarzają się jednak filmiki które lepiej omijać, bo ich autorzy nie mają pojęcia o czym mówią. Jeżeli jednak decydujemy się na tę metodę, warto wybierać filmiki znanych perkusistów lub filmiki z dużą ilością odtworzeń. A już najlepiej, jeżeli uda nam się znaleźć materiały z naszymi ulubionymi perkusistami, bo wtedy to już, jak to mówią, „pełen cymes”.


Materiały DVD

               Poza kilkoma tytułami takimi jak „Secret Weapons for the Modern Drummer” Jojo Mayer,”Language of Drumming” Bennego Greba czy ”Groove Essentials” Tommiego Igoe, większość materiałów to nagrania znanych perkusistów w akcji. Miło popatrzeć, bardziej zaawansowani perkusiści mogą z tego wyciągnąć coś dla siebie, ale nikt mnie nie przekona, że można się w ten sposób nauczyć grać.  Miło obejrzeć(nawet parę razy), ale na początku swojej przygody z instrumentem nic tam dla Siebie nie znajdziesz.


Lekcje prywatne

               Moim skromnym zdaniem najdoskonalsza z metod nauki. Nie mówię tego dlatego, że sam ich udzielam. Mówię tak ponieważ daje ona bezpośredni kontakt z nauczycielem. Tylko w ten sposób może on korygować nasze błędy, zaczynając od tych podstawowych, jak trzymanie pałek, kończąc na technice werblowej. Dodatkowo, wybierając nauczyciela możemy zdecydować, który z nich najbardziej nam odpowiada, czy gra muzykę która najbardziej nam się podoba. Bo na dobrą sprawę, jeżeli chcemy grać dla przyjemności, to po co uczyć się wszystkich pozostałych gatunków muzycznych poza naszym ulubionym. W zależności od czasu możemy sobie również ustalić częstotliwość lekcji.  Najlepsze efekty osiągamy wówczas gdy przychodzimy na kolejną lekcję dopiero gdy wyćwiczymy materiał z poprzedniej.

Podsumowanie

               Po ponad dziesięciu latach grania, i przetestowaniu wszystkich metod nauki doszedłem do pewnego wniosku. Może i odkrywam tutaj Amerykę w konserwach, ale dla niektórych nie jest to takie oczywiste. Trzeba ćwiczyć! Na klinikach perkusyjnych często zadawane są zawodowcom pytania -”Jak Pan doszedł do tego poziomu? Jakiej techniki Pan używa?” Zasada jest taka, jak w każdej innej dziedzinie życia. Im dłużej i częściej coś robisz tym robisz to lepiej. Ćwiczenie stalowymi pałkami na poduszkach nie sprawi, że będziemy  grać dzień później nieporównywalnie szybciej.  Regularne granie, i co najważniejsze, granie z przyjemnością, to klucz do sukcesu. Zatem na trzy-cztery, wszyscy siadamy za zestawami i RLRR LRLL. TRZY------CZTEEEEEEEE-------RY!!


 

Autor: Tomek Zachara

 

Ładowanie...

Witryna ProDrum używa plików cookie. Informacje dotyczące sposobów zastosowania używanych plików cookie oraz modyfikacji ustawień w zakresie cookie znajdą Państwo puncie 19. Regulaminu sklepu internetowego Pro DrumRegulamin sklepu perkusyjnego Pro Drum

Zamknij